Jesteśmy małżeństwem i od lat wspólnie prowadzimy świeckie ceremonie pogrzebowe. Pracujemy razem, rozmawiamy o każdej uroczystości, wspólnie szukamy właściwych słów, muzyki i symboli, ale żadne z nas nie jest kalką drugiego. Ceremonie prowadzone przez Basię i Mirka – jak mówią nasi klienci – nie są kopiami. Różnią się od siebie, tak jak i my się różnimy. Mamy inną barwę głosu, inny sposób opowiadania, czytamy innych autorów, nie zawsze słuchamy tej samej muzyki i nie zawsze w ten sam sposób patrzymy na tekst, który właśnie powstaje. Ale to nie przeszkadza nam w pracy, bo dzięki temu możemy spojrzeć na każdą historię z dwóch perspektyw, usłyszeć w niej różne tony i znaleźć taki sposób opowieści, który będzie najbliższy rodzinie oraz osobie, którą żegnamy.
Łączy nas jedno: szacunek do ludzi, których odprowadzamy w ostatnią drogę, i do rodzin, które powierzają nam swoje wspomnienia. Wierzymy, że prowadzenie uroczystości pożegnania człowieka nie jest usługą wykonywaną tylko dla statystyk, czy budżetu. Jest wyróżnieniem, na które trzeba odpowiedzieć pełnym przygotowaniem, odpowiedzialnością i szczerym zaangażowaniem. Dlatego każda ceremonia zaczyna się dla nas dużo wcześniej niż w dniu pogrzebu. Zaczyna się od rozmowy, od słuchania, od poznawania człowieka przez opowieści jego bliskich. Dopiero później przychodzą słowa, muzyka, scenariusz i sama uroczystość.
Nie obiecujemy, że każde pożegnanie będzie takie samo, ale obiecujemy, że każde potraktujemy poważnie.

